piątek, 14 września 2012

katecheza dla niedowiarków



Napiszcie na kartkach: jakby wyglądałoby moje życie, gdybym nie spotkał Chrystusa?
I nagle wstaje uczeń: ale co ja mam napisać? Ja nigdy nie spotkałem Chrystusa!





To wydarzenie z lekcji religii, które zdarzyło mi się na wiosnę bardzo mocno utknęło w moim sercu. Dziś ten chłopak poprosił mnie, żebym go zwolnił z chodzenia na te lekcje, bo on jest niewierzący i ma olbrzymi żal do rodziców, że go ochrzcili.
W ogóle ostatnie dni obfitowały w te sytuacje, gdzie dostałem bardzo dużo kartek z tekstem: nie zgadzam się, by mój syn/córka chodził/a na lekcje religii.
Daję im wolność, a z drugiej strony pojawia się żal i zapytanie - dlaczego?
Dlaczego oni się nie odnaleźli?
Dlaczego to czego uczę nie interesuje współczesnego młodego człowieka?
Dlaczego dziś to co może być pasją staje się nudą?
Czy katecheza rozminęła się ze współczesnym człowiekiem?
Te pytanie chodzą mi po głowie, trafiają do serca i nie pozwalają spać!
Jak przekonać dziś młodego człowieka do Boga?


2 komentarze:

Aluś pisze...

Dlaczego? Bo młodzi ludzie nigdy w swoim życiu nie doświadczyli Bożej Miłości, został w nich wpojony obraz Boga-Sędziego, który karze przestrzegać przykazań, kogoś niedostępnego. Wiara nie jest dla nich atrakcyjna bo wymaga poświęceń, a po co skoro można żyć łatwo i przyjemnie... Innym powodem niechęci jest brak wzorców w domu i wśród rówieśników. Dlatego tak ważne jest abyśmy dawali świadectwo swoim życiem i pokazywali im Boga, jako Przyjaciela :)

Młody zakonnik pisze...

Jak głosić współczesnemu człowiekowi Chrystusa?

Jedno z trudniejszy pytań współczesnego kapłana/zakonnika/chrześcijanina, któremu nie jest wszystko jedno...

Odpowiedź z pewnością zna Chrystus. Może się go zapytamy?