sobota, 1 września 2012

głupota i mądrość

(Mt 25,1-13)
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

"Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was..." Zbyt ostro brzmią te słowa i niezbyt pasują nam one do Jezusa, którego wyobrażamy sobie jako takiego miłego, słodkiego, wylukrowanego Boga. Dlaczego takie słowa wypowiada nasz Pan? Dlaczego te słowa słowa słyszą owe panny nazwane nierozsądnymi? Tak jak roztropne zasnęły zmorzone snem. Tak jak one odpowiedziały na zaproszenie Pana młodego. Jedne i drugie były pełne entuzjazmu. Jednak jedne swoją postawą okazały się jako mądre a drugie jako głupie. Co zadecydowało o tej głupocie, a co o mądrości?
Jedne chciały budować swoje życie, a więc czuwanie, czekanie na świętowanie tylko na entuzjazmie, na ulotnych i krótkotrwałych nawróceniach, wzlotach i westchnięciach do Boga, ale bez konkretu. Nie chciały zaopatrzyć się w oliwę. O głupocie mówi nam ich postawa poszukiwania oliwy w nocy, gdy wszystko już jest zamknięte. Szukają tam gdzie nie potrzeba, a może nawet nie wiedzą gdzie szukać. Zabrakło im mądrości. Czym jest ta mądrość? To ciągle zaopatrywanie się w oliwę. Oliwa to Duch Święty. Mądrość to ciągle mówienie jestem pusty - przyjdź Duchu Święty i mnie napełnij. Ten, kto tak będzie stale czynił nie ma się czego bać. Kto każdego dnia napełnia swoje serce Duchem Świętym ten będzie wiecznie bawił się w Niebie! Chcesz tego? Bo ja tak!

2 komentarze:

Palabra pisze...

Głupota to po prostu mocne słowo do określenia nieprzewidywalności pewnych spraw wiadomych, lekkomyślnego lekceważenia.

Po dłuższym okresie nieregularnego pisania zapraszam ponownie do siebie - http://niedowiarstwomoje.blogspot.com/

Aluś pisze...

Nidy nie spotkałam się z porównaniem oliwy do Ducha Świętego, ale jest jak najbardziej trafne :) pragnę być jak panna roztropna, napełniona Duchem Świętym, bo tak łatwiej żyć, czego doświadczyłam w ostatnim czasie dość mocno :)

ps zapraszam do siebie :P