czwartek, 6 stycznia 2011

OGŁOSZENIE ŚWIĘTA PASCHY












 

NAJMILSI BRACIA I SIOSTRY,
CHWAŁA PAŃSKA OBJAWIŁA SIĘ POŚRÓD NAS I ZAWSZE BĘDZIE SIĘ OBJAWIAĆ.
W RYTMIE I WYDARZENIACH CZASU WSPOMINAMY I PRZEŻYWAMY TAJEMNICE ZBAWIENIA.

CENTRUM CAŁEGO ROKU LITURGICZNEGO JEST ŚWIĘTE TRIDUUM MĘKI, ŚMIERCI I ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO, KTÓRE OSIĄGA SZCZYT W NIEDZIELE ZMARTWYCHWSTANIA.
W TYM ROKU WIELKANOC BĘDZIEMY OBCHODZILI DWUDZIESTEGO CZWARTEGO KWIETNIA.
A W KAŻDĄ NIEDZIELĘ-PASCHĘ TYGODNIA-KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY UOBECNIA WIELKIE WYDARZENIE, PRZEZ KTÓRE CHRYSTUS GRZECH I ŚMIERĆ.
ZE ŚWIĄT PASCHALNYCH WYPŁYWAJĄ WSZYSTKIE ŚWIĘTE DNI:
ŚRODA POPIELCOWA, ROZPOCZYNAJĄCA WIELKI POST JEST W TYM ROKU DZIEWIĄTEGO MARCA, WNIEBOWSTĄPIENIE PAŃSKIE PIĄTEGO CZERWCA, ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO DWUNASTEGO CZERWCA, UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO CIAŁA I KRWI PAŃSKIEJ DWUDZIESTEGO TRZECIEGO CZERWCA.
W DWUDZIESTYM SIÓDMYM DNIU LISTOPADA PRZYPADA PIERWSZA NIEDZIELA ADWENTU.
RÓWNOCZEŚNIE W ŚWIĘTA MATKI BOŻEJ, APOSTOŁÓW I WE WSPOMNIENIE WIERNYCH ZMARŁYCH, KOŚCIÓŁ PIELGRZYMUJĄCY NA ZIEMI GŁOSI PASCHĘ SWOJEGO PANA.
CHRYSTUSOWI, KTÓRY BYŁ, KTÓRY JEST I KTÓRY PRZYCHODZI, PANU CZASU I HISTORII, NIECH BĘDZIE WIECZNA CHWAŁA PRZEZ WSZYSTKIE WIEKI WIEKÓW. AMEN




Nadszedł ten dzień uroczysty, jeden z piękniejszych w ciągu roku. Powyżej zamieściłem wg wczorajszej zapowiedzi tekst "Ogłoszenia Święta Paschy", który przepisałem i którego oryginał nutowy można znaleźć na tej stronie: www. Dla tych co nie wiedzą jeszcze tego - to kapłan, diakon lub kantor może wykonać śpiew tego tekstu po Ewangelii w dniu dzisiejszym.
Tekst ogłoszenia Świąt Paschalny jest niepowtarzalny, bo wprowadza nas w niezwykłą tajemnicę i celebrację świąt począwszy od źródła i szczytu jakim jest Święte Triduum Paschalne. To w tej celebracji początek swój bierze wszelakie świętowanie, a nawet wyznaczenie pory i czasu celebracji. Kościół Pielgrzymujący głosi Paschę, a więc przejście swojego Pana, a czymże jest rok liturgiczny, jak nie kroczeniem Jezusa przez historię ludzkości, jak kroczeniem Jezusa i włączeniem nas ludzi w jego czas i jego misterium. Życzę sobie i wam owocnego kroczenia i wędrowania za Mistrzem-szukania i odnajdywania-tak jak bohaterowie dzisiejszej Ewangelii.


Dziś Objawienie Pańskie, nie tylko Trzech Króli, którzy jak mówi nam antyfona do pieśni Zachariasza z dzisiejszej jutrzni biegną na spotkanie z Mesjaszem, ale dziś wspominamy i celebrujemy, a więc uaktualniamy, urzeczywistniamy tajemnicę i misterium Chrztu w wodach Jordanu i cudownego rozmnożenia wina na Godach w Kanie Galilejskiej. Dziś są wielkie Gody, bo Zbawca nam się objawił. On dziś dokonuje cudu. Kłaniają Mu się Mędrcy, uczeni, magowie, królowie, którzy spotykając Boga, padają na kolana i oddają pokłon. Weselą się wody Jordanu, bo w sam środek nurtu rzeki wchodzi, wkracza Zbawiciel. Zanurza się w głębinie wody jakby chciał do końca przeniknąć ludzkie życie, które przecież ludzie tam zostwiali w czasie Chrztu Janowego. On zanurza się w życiu człowieka i od wewnątrz je przemienia. Dokonuje cudu i z wody, która pomimo iż jest niezbędna do życia, to może to życie odebrać, a w kulturze żydowskiej mówi się o symbolice wody jako rzeczywistości grzechu, zła. On przemienia wodę, a więc też przeźroczystość, nijakość nadając jej sens, poprzez zmianę materii, czyniąc z niej wino. On z mojego życia nijakiego może uczynić sensowne życie. Dokonuje cudu na godach, a czymże są gody jeżeli nie świętowaniem. Obecność Jezusa rodzi radość. Dzisiejsze święto zaprasza nas do tej radości, do świętowania, do godów i wesela. On jest naszym Weselem, a my biesiadnikami, On solą smakowitą, studnią najlepszego wina, co przynosi radość (jak głosi jedna z pieśni lednickich). Jeżeli Benedykt XVI zaprasza nas do przeżywania świąt tak jak nam podpowiada Kościół, a przez niego liturgia, to teksty dzisiejsze, jak również z Bożego Narodzenia ukazują triumfalne wkroczenie Króla, którym jest żywy Bóg. Góry się rozchodzą i stają się równinami, pagórki skaczą, morza wyskakują z radości, bramy królewskie broniące miast się podnoszą, bo nadchodzi Zbawca.

Dzisiejsze święto też uczy nas patrzeć na Wschód. Nie tylko dlatego, że dobrze by było pamiętać o naszych braciach i siostrach "ze wschodu" obchodzących dziś Boże Narodzenie. Patrzymy na wschód wypatrując Słońca nie znającego zachodu-Chrystusa. Wpatrujemy się na Wschód jako właściwy Kościołowi kierunek celebracji liturgicznej. Tak nas uczy Kościół, a przypomina sam Benedykt XVI. Może warto się nad tym nam zastanowić, a nie być samemu mądrzejszym od papieża i Kościoła, a więc wielowiekowej Tradycji.



A na koniec kilka linków z dobrymi rozważaniami na dzień dzisiejszy:

1: "Wschód da światło wysokości" (Ojcowie Kościoła o Epifanii)
2: Oto przychodzi Władca (z "Roku Liturgicznego" P. Parscha)
3: o.Maciej Biskup, Przywrócić Gody
4: Komentarze benedyktyńskie
5: Prof. Marian Grabowski, Wiara Heroda i wiara Magów

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Najstraszniejszym jest to, że we wnętrzu samego Kościoła są siły samodestrukcji, wdarły się do Jego wnętrza przez wiele złożonych czynników ostatnich czasów. Są tacy, którzy uzurpują sobie prawo do bycia mądrzejszymi od Papieża i Tradycji, a co z tego wynika - widać gołym okiem: brak szacunku wobec Komunii św., kobiety pchające się za ołtarz, podważanie sakramentu spowiedzi, muzyka kościelna zmieniona na kocią. Pytanie na ile Duch Święty jest w tym obecny i ile jeszcze czasu pozostało diabłu... gdzie kończy się miara ustanowiona złu, bo gdzieś kończy się na pewno!