środa, 5 stycznia 2011

Epifania

Nie mogę doczekać się dnia jutrzejszego. To jedno z najpiękniejszych uroczystości, które daje nam Kościół. Myślę, że to jutro dopiero będę mógł powiedzieć, że to po świętach. Dobrze, że jest to też dzień wolny od wykładów i od pracy. Przez wieki Boże Narodzenie nam bowiem zubożało, bo nie doceniało się dnia 6 stycznia, może mniej wspominanego jako Trzech Króli, ale jaki święto OBJAWIENIA PAŃSKIEGO.
Dla mnie Boże Narodzenie to właśnie Objawienie się Boga. Słowo stało się Ciałem, Bóg przyszedł na ziemię. Nagle zabłysło światło, nie znające zachodu. Oto przybył Król, Wszechmogący Bóg. Cieszę się tez i nie mogę się doczekać dzisiejszej nocy, bo (taką mam nadzieję) o 21.30 będziemy celebrować Wigilię tej uroczystości. Celebrować, a więc świętować uroczystość. Boże Narodzenie jest bogate w liturgiczne celebracje i liturgiczne ryty. Dopełnieniem jest Epifania, wraz z Nieszporami, Wigilią, Jutrznią i uroczystą (bo jak inaczej) Eucharystią. Tradycja podpowiada, by tej nocy wyśpiewać Rodowód Jezusa-Boga, wkraczającego w ludzką rzeczywistość. Trzecia edycja Mszału Rzymskiego zaś wraca do wielowiekowej tradycji, kiedy to po Ewangelii, a przed homilią diakon lub gdy go nie ma kapłan może wyśpiewać Ogłoszenie Święta Paschy. O tym może jak uda mi się więcej napiszę jutro. Na razie jest oficjalnie tekst łaciński, choć przed dwoma laty ukazał się tekst przetłumaczony przez braci dominikanów. Tak czy inaczej czekam na tłumaczenie polskie III edycji Mszału Rzymskiego. Jutro wielka uroczystość, bez której Boże Narodzenie nie ma pełnego wydźwięku i na odwrót. Wpatrujemy się w Nowo-narodzonego Mesjasza, któremu pokłon oddają przedstawiciele świata pogańskiego, wpatrujemy się już jutro w Jezusa, który przychodzi by przyjąć chrzest z rąk Jana i być obmytym w wodzie Jordanu, zanurzyć się w historii świata (przedłużeniem tego Niedziela Chrztu Pańskiego) i patrzymy na Jezusa, który dokonuje cudów. Prawdziwe objawienie Boga!!! Nie gdzieś malutki, którego chcemy uśpić naszymi kolędami, ale żywy, prawdziwy Bóg, Król i Władca Świata, który przenika serca i zwycięsko nas wyprowadza nas z niedoli grzechu. Jemu Chwała na wieki! Świętujmy ten dzień uroczyście. Odrzućmy smutek, pozbądźmy się grzechu, a niech zakróluje Bóg! W końcu to Jego święto!

2 komentarze:

Fk pisze...

Niestety, to Święto kompletnie nie docenione, niby, że 'wolne' - czy coś w tym stylu? Nie wiem, dla kogo i nie ogarniam już tego państwa, bo moja mama np. właśnie jest w pracy ;P ale mniejsza o to ;)
Bóg objawił się nam i gdy będziemy chcieli to dostrzegać, objawia się nieustannie! Bo na szczęście z nami pozostał!
Pozdrawiam ;)

Baruch pisze...

"Myślę, że to jutro dopiero będę mógł powiedzieć, że to po świętach."

Bardzo ciekawe stwierdzenie. Sam osobiście odnoszę wrażenie, że "Objawienie Pańskie" jest przez nas, katolików, traktowane nieco "po macoszemu". Przywrócenie dnia wolnego w ten dzień może sprawi, że na nowo docenimy tzw. "Trzech Króli". Dlatego życzę, Bracie, radosnego świętowania!

Przyznam się też, że jakoś mi pośród wszystkich tych "CSsR-owych" blogów umknął ten jeden - ale przecież wszystko jest do nadrobienia! Pozdrawiam z zaśnieżonego Elbląga!