czwartek, 11 listopada 2010

Marana tha!

(Łk 17,20-25)
Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.
Do uczniów zaś rzekł: Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, świeci od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.



Przyjdź Królestwo Twoje! Taki tytuł wybrałem sobie na nazwę bloga! Gdzieś w głębi motywacją jest jeden z plakatów powołaniowych jednego z czcigodnych zakonów. Nazwa, a właściwie wołanie niesie w sobie wiele treści, a wraz z nimi wiele emocji i wrażeń.
Wołanie to wyrywa się z głębi serca człowieka stęsknionego za rzeczywistością Nieba, a więc Boga samego. Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Bogu, mawiał św. Augustyn. Nie spokojne jest serce człowieka i człowiek w swoim zachowaniu jest dziwny i tak jakoś narwany, niespokojny dopóki swoje serce nie złoży w kochających dłoniach Boga.
Przyjdź Królestwo Twoje! Przyjdź Boże sam. Lecz nim to się stanie trzeba wiele wycierpieć. Już za kilka dni dzień modlitw i pamięci o tych, którzy są prześladowani z powodu wiary. Statystyki podają, że co 3 minuty ktoś ginie z tego powodu, że wierzy w Chrystusa. Co 3 minuty. Wstrząsająca informacja. Pewnie i nam kiedyś przyjdzie tak umrzeć, w obronie wiary-daj Boże. A czasy są coraz gorsze. Islam zalewa Europę. Coraz więcej prześladować. Ale ja mówię, cieszmy się, bo to znaczy że już coraz bliżej do końca świata. Historia zatacza powoli swój okrąg i wracamy do pierwszych wieków chrześcijaństwa. Wracamy do tych czasów, kiedy ginie się za Chrystusa. Cieszmy się, bo już coraz bliżej nas jest Niebo.
Choć może nie umrzemy męczeńsko, to trzeba nam być wiernymi. Wierność sama staje się jak męczeństwo. Wchodzimy w czasy gdy świat zachorował na kompleks Chrystusa. Nie tyle, że przestał być kimś ważny Chrystus, ale stał się powodem do wstydu. Dziś wstyd przyznać się do wiary i Kościoła. Dziś wstyd przyznać się do Chrystusa. Dlatego trzeba nam być wiernym! Stać na straży przykazań, choć inni robią inaczej. Trzeba być wiernym w każdym stanie i położeniu-w szkole,pracy, narzeczeństwie,małżeństwie, rodzinie. Tak trzeba nam być. I tak żyć, jakbyśmy już dziś mieli umrzeć i pójść do nieba.

Przyjdź Panie Jezu! Marana Tha, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen

2 komentarze:

Fk pisze...

Amen!

A więcej to chyba w mailu napiszę.

;-)

Palabra pisze...

Bo człowiek się tak miota i szuka tego swojego królestwa. Gdy znajdzie je z Bogiem - to będzie Jego Królestwo, i człowiek szczęśliwy, zrealizowany i uśmiechnięty przez życie idzie dalej. A jak znajdzie jakieś inne królestwo - to różnie bywa. Złudne rzeczy, prędzej czy później, pokazują swoje prawdziwe oblicze. I nie każdy ma siłę - szukać dalej.