środa, 3 listopada 2010

Czekać tęskniąc czy tęsknić czekając - oto jest pytanie

Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo. Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka
— Janusz Leon Wiśniewski, "Martyna"





Ostatnio rozczytuje się w owym Januszu Wiśniewskim. Przed kilkoma tygodniami zakupiłem mega buch pt: "Bikini". Piękna książka o pięknej miłości w warunkach nietuzinkowych. Różnie można by patrzeć na autora tej i innych książek czy wypowiedzi, a mnie fascynuje jego sposób myślenia. Fascynuje lub lepiej powiedzieć - ciekawi ;)

Dziś postanowiłem podjąć krótką rozkminę nt. tęsknoty i czekania. Różnie bowiem to bywa u nas i z czekaniem i z tęsknotą. Wywołuje ona niepowtarzalne stany. Czy czekanie jednak to to samo co tęsknota. Czy wyczekiwanie ma w swój kod genetyczny wpisane tęsknotę.

Gdy kiedyś miałem powiedzieć kilka dobrych minut na ten temat posłużyłem się współczesnym środkiem komunikacji czyli internetem, dzięki któremu mogę też ten blog prowadzić. Tam znalazłem mnóstwo rzeczy. Oprócz obrazków, które przedstawiają tęsknotę, jako wyraz miłości. Większość gifów jest z tym związana pokazując cierpienie ukochanej osoby, która czeka na spotkanie ze swoją jedyną miłością. Zaglądając do słownika trafiłem na definicję tęsknoty i tam znalazłem słowa, że związana jest ona właśnie z cierpieniem, a objawy jej to drgawki i gorączka. Jak bardzo trzeba tęsknić, by mieć takie obawy. Ile razy przeżywamy takie momenty tęsknoty.


Czekanie bez tęsknoty jest zupełnie bezsensowne i bezcelowe. Tęsknota bez czekania jest bezowocna i nie wiem czy istnieje. Po co tęsknić skoro się nie czeka, po co czekać skoro się nie tęskni.

Tęsknić za kimś najbliższym, ukochanym, jedynym
Czekać na tego jednego, ukochanego, kto zrozumie i pokocha moje serce
To dotyczy każdego z nas. Każdego dnia czekamy na coś i tęsknimy za czymś lub za kimś.
Tęsknota daje sens i dodaje sił w czekaniu.

Tego nie da się wyreżyserować albo wymyślić, zaplanować, tak jak szczerych łez płynących po twarzy czy uśmiechu na ustach
to jedno z najszczerszych uczuć człowieka, to coś co kreuje moje życie
kim bym był bez tęsknoty i oczekiwania, jakby wyglądało me życie

Ile razy tęsknię i czekam tyle razy na nowo staje się człowiekiem.
Ono powoduje we mnie nowe narodzenie. Mówi mi też kim jestem.
Tak jak czekania tak tęsknoty nie można się nauczyć, ale zdobywa się je jako zdolność. Bo nie każdy umie czekać tak jak w nie każdym nie ma potrzeby czy umiejętności tęsknoty. Ona jest jak cnota. Ten tęskni kto naprawdę umie kochać. Nie ma tęsknoty bez miłości. Gdybym nie kochał nie widziałbym sensu czekania.

Jeżeli rzeczywiście kocham umiem w pełni czekać. Umiem czekać na drugiego i czekać z kimś. Bo czekanie z jednej strony, czy ja wiem, czy ma sens. Tak jak tęsknota, zawsze powinna mieć swoje drugie oblicze i kogoś kto odwzajemnia moją tęsknotę.

Ilekroć tęsknię za drugim tęsknię za Bogiem i tylko On może spełnić pragnienia mego serca, tak pisał kiedyś pewien dominikanin. Moja tęsknota za kimś bliskim, za przyjacielem, ma swoje głębokie źródło właśnie w tęsknocie za Bogiem. Tak jak miłość. Bo tęsknota to jakby synonim miłości, a miłość to oblicze tęsknoty. Jeżeli w miłości zabraknie tęsknoty, to miłość umrze, a jeżeli w tęsknocie nie ma miłości to po co czekać i tęsknić.

I na dziś to może na tyle. By się nie powtarzać.
Życzę wam i sobie byśmy umieli tęsknić i czekać i by to pragnienie rozpalało nas na nowo i nadawało naszemu życiu nowy sens. Uczmy się kochać i tęsknić.


5 komentarzy:

Palabra pisze...

Ważna jest umiejętność zrozumienia, rozpoznania przedmiotu tęsknoty. Żeby nie próbować tej pustki, tęsknoty, zapychać czymś, co z perspektywy później okazuje się być tylko substytutem, i to nie trwałym. Przedmiot tęsknoty, obrazkowo, trzeba umieć zdiagnozować. Tylko wtedy tęsknocie można zaradzić.

Warto wsłuchać się w Jego głos, aby z Jego pomocą tę tęsknotę ukierunkować.

~PeBe pisze...

Fajny temat na notkę, choć zdawałoby się, że tak banalny. Przecież każdy na coś czeka. Jednak właśnie przez oczekiwanie i tęsknotę poznajemy samych siebie tak dogłębnie. Obnażamy się i stajemy sami przed sobą już bez żadnych masek i przybranych min. Bo czekanie wyzwala w nas chyba jak nigdy pojednanie z naszą duszą w pełni. Choć nie wiem czy dobrze to ujęłam. Tęsknota za czymś sprawia, że wciąż czekamy i że mamy nadzieję.

Patrycja

Fk pisze...

Kiedyś usłyszałam, że ta tęsknota, której nie znamy, jest tęsknotą za Bogiem. Bo tu i teraz tylko Jego nie możemy dotknąć, ani poznać.
Ściskam ;-)

Marvell pisze...

Nie ma tęsknoty bez czekania, ale jest czekanie bez tęsknoty!

np. czekanie skazańca na wyrok, czekanie starca na śmierć... Są to chwile gdzie z jednaj strony czekasz, choć nie chcesz by tak naprawdę to przyszło, nie tęsknisz wtedy za tym.

Ala :) pisze...

Kiedyś usłyszałam takie słowa: "Tęsknota jest wprost proporcjonalna do uczucia jakim obdarzamy daną osobę" :)

popatrzmy jak czekamy i tęsknimy za kimś,kogo kochamy, a jak za kimś, za kim nie przepadamy, nie lubimy?