środa, 27 października 2010

skąd TY jesteś?

(Ef 2,19-22)
Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.



Być świadomym swojego miejsca i historii. Być świadomym tego kim się jest i w którym kierunku się podąża. Być świadomym, że nie jest się prochem ani obcym i tym o którym można było by powiedzieć, że jest "ni z gruszki ni z pietruszki". Już od tej pory nie powiedzą Tobie czy mnie- a skąd ty się urwałeś.
A to wszystko dzięki słowu Bożemu, które znamienicie ogłasza i informuje, że każdy ochrzczony staje się współobywatelem świętych i domownikiem Boga. Dziś gdy ludzie na głowie stają by być obywatelem USA lub innego znaczącego kraju-chrzest czyni mnie obywatelem Nieba. To jest moje miejsce. Już teraz. I co więcej - moim domem jest Niebo. Mieszkam razem z Bogiem.
Moje życie i miejsce w historii zbudowane jest na życiu i krwi przelanej za Chrystusa, zbudowane na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus. Nic tylko się zatrzymać i zadumać nad tą niezmiernie wielką tajemnicą i łaską, jaką jesteśmy obdarzeni przez dobrego Boga.

Jezu, pozwól mi w to uwierzyć i tym żyć na każdy dzień. Twoja jest Moc i Twoja Chwała, na wieki wieków. Amen

5 komentarzy:

Monika M. pisze...

Piękne słowa. Dobrze, że są tacy ludzie, którzy tak myślą;)

Palabra pisze...

Być świadomym swojej wyjątkowości, indywidualności i nie powtarzalności. Tego, że na wszystko jest czas - i że na coś, czego nie zrobię dzisiaj, jutro może być za późno.

Z załapaniem się na "domownika Boga" (rozumianym jako zbawienie), jak człowiek pomiesza w życiu, też może być krucho albo za późno.

Fk pisze...

Często zapominamy o tym. O tym, co przecież... takie ważne dla nas.
Dziękuję.

o.adeodatus pisze...

Ja bym jeszcze dodał: "Być świadomym swego powołania do świętości!" :) Pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji święta każdego "ludzia" na świecie:)
Uśmiechu! :)
+

Ponura pisze...

"Być czlowiekiem to znaczy być odpoweidzialnym" ...
Być Chrzescijaninem to znczy?? ( wedlóg słow napisanych przez Brata) Mieć obywatelstwo w niebie...:/
Tak troche dziwnie... Wierze w Boga w Biblie ale nigdy nie tlumaczylam tego w sposób ze dzki wierze mam jakies obywatelstwo...
Wiara w Boga to coś wiecej niz jakis niewdzialny kwitek w postaci chrztu... Zreszta powinien brat to wiedziec najlepiej...
Wiara to miłośc i więź pomiedzy...
Bogiem a czlowiekiem i czlowiekiem a Bogiem... Bóg to cos co jest i nas przeszywa dzień w dzień niezaleznie od swiat... I chyba na tym samym polega wiara... Nie na tym ze daje nam sama swiadomość ze jestesmy czimis dziecmi ze gdzies na nas czekaja itp. tylko na czyms glębszym... nie mam komptenci aby to wyjasnic... I chyba zle zinterpretowalam Brata wpis...
Tekst zastanawiajacy i zarazem ciekawy... Pozdrawiam...