piątek, 15 października 2010

koledzy-jak tam ścieżka - do nieba?

(Ef 1,15-23)
Usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa
i o miłości w
zględem wszystkich świętych,
nie zaprzestaję dziękczynienia,
wspominając was w moic
h modlitwach.

[Proszę w nich],
aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały,
dał wam d
ucha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego.
[Niech da] wam światłe oczy serca
tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania,
czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych
i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących - na podstawie działania Jego potęgi i siły.
Wykazał On je,
gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich,
ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą,
i Mocą, i Panowaniem,
i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym nie tylko
w tym wieku,
ale i w przyszłym.
I wszystko poddał pod Jego stopy,
a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła,
który jest Jego Ciałem,
Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.





Nie przestaję dziękować Bogu za ludzi, których postawił na mojej drodze. Często o tym piszę i się powtarzam, ale dla mnie to jest ważne. Warto przypominać sobie, że nie jestem sam. A ludzie żyjący obok nas, czas pojawiający się nawet na 5 sekund i nawet ci przypadkowi przechodnie na ulicy, których mijam w ułamkach sekundy-może to nie wiarygodne ale prawdziwe-oni są po to by mnie przybliżyć do Boga. Niesamowita to wieść. Każdy z nas jest po to by innych zaprowadzić do Boga. I na dodatek-ja jestem za nich odpowiedzialny.

Jezu, pozwól mi być drogą dla moich braci i moich sióstr do Ciebie. Pomagaj mi, Ty, który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen

3 komentarze:

Fk pisze...

Posłużę się oazowym skrótem
d. ż. j. !
;-)

Palabra pisze...

TO jest bardzo ważna rzecz - umieć docenić tych wszystkich, których Bóg stawia gdzieś tam na naszej drodze, którzy w jakiś sposób akcentują swoją obecność w naszym otoczeniu. Nawet gdy tylko na chwilę. Interakcja jest - ja do nich, oni do mnie. Sztuką jest to zauważyć i docenić.

incognito33 pisze...

Też zawsze dziękowałam. Póki nie straciłam wiary... Nie, źle. Wciąż o nią walczę...