niedziela, 26 września 2010

sługa słowa


Dosyć długo pisałem, ale wiadomo dlaczego. Uwarunkowane było to czasem, tzn. rekolekcjami i wydarzeniem, które dokonało się wczoraj. Dzień 25. września zapisze się na długo w moim sercu. Od tego dnia jestem diakonem.
Diakon to ten, który służy. Powoli w miarę czasu będę chciał rozwodzić się nad tym tematem podejmując i analizując treść modlitwy konsekracyjnej, określającej zadania i cel posługi diakona.
Dziś po raz pierwszy w moim życiu będę proklamował Ewangelię i to jeszcze o synu marnotrawnym. Bardzo bliski mi tekst, choćby przez fakt głoszenia tak niedawno bo w Wielkim Poście rekolekcji dla młodzieży właśnie na ten temat. Pragnieniem moim jest, by ten tekst wyśpiewać. Długo czekałem na ten moment i chcę przeżyć go szczególnie.
Od wczoraj stałem się szczególnym sługą słowa. To jest zadanie bardzo wielkie. Być sługą słowa, użyczać słów i barwy głosu Jezusowi. To powoduje drżenie serca. Ale - oto jestem, by być tym, do czego On mnie powołuje.

Na dziś to tyle. Trochę krótko i ogólnie. Dziękuję wam za modlitwę i też sam o niej za was pamiętam!

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

dziwne, bo u nas była ewangelia o bogaczu i łazarzu ...

Fk pisze...

a ja
cieszę się
z bratem
tymże
WYDARZENIEM!
:):):)

Anonimowy pisze...

no właśnie....chyba o Łazarzu...., albo używacie na południu innego kalendarza liturgicznego;] ;)
Kinga