sobota, 10 lipca 2010

bonus pastor i holiday


No i po Wielkim Odpuście Tuchowskim.
Wiele osób, spotkań, zdarzeń, słów, spojrzeń, emocji, wrażeń...
Piękne dni pełne świadectw minęły, ale pozostaną w pamięci na długo. Nie da się bowiem zapominać o tym co piękne, co przynosi radość sercu.



Teraz jestem na chwilę w domu, by odsapnąć, odpocząć i przygotować się do miesiąca odnowy, przed ślubami wieczystymi.

Pan jest moim pasterzem
więc wiem, że nie mam się o co martwić
niczego bowiem z Nim mi nie będzie brakować

i nawet chociażbym wszedł
w ciemną dolinę, w mroczną przepaść
i zapomniał o nim
gdyby mnie otoczyły groźne wilki
i zniewolony został przez zło
nie ulęknę się, bo wiem, że On ze mną jest

Pan moją siłą
i twierdzą
i mocą
i światłem
w dolinie ciemności


dobrych wakacji życzę wszystkim drogim czytelnikom i znajomym!

1 komentarz:

Ewa pisze...

Chociaż tylko raz udało mi się być na Odpuście to zdaję sobie sprawę z tego, jak cudowny to czas.
Pozdrawiam!