sobota, 19 czerwca 2010

chlubię się w moich słabościach



"1
Jeżeli trzeba się chlubić - choć co prawda nie wypada - przejdę do widzeń i objawień Pańskich. 2 Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. 3 I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, , Bóg to wie - 4 został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. 5 Z tego więc będę się chlubił, a z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości. 6 Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy. 7 Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował - żebym się nie unosił pychą. 8 Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, 9 lecz [Pan] mi powiedział: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. 10 Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny"



To są jedne z najpiękniejszych słów jakie mogłem usłyszeć, jakie mogłem zobaczyć, jakie mogłem przeczytać i skosztować. W słabości mej zamieszkuje Jezus. W ucisku spotykam mego Jezusa. W grzechu spotykam Tego, kto nie zaznał grzechu. W upadku mym poznaję twarz Boga. Mogę wybrać Go i powstać, ale mogę też odwrócić twarz. Wystarczy łaski, bo gdzie słabość, tam moc się doskonali. Gdybym nie upadł, nie zgrzeszył, nie poznał bym daru łaski miłosierdzia. Dzięki Ci Boże za te słowa!

5 komentarzy:

Agnejsza pisze...

Mam prośbę, aby brat usunął mojego bloga z linków. Z góry dzięki :)

Ewa pisze...

Tak się składa, że ostatnio zaczytywałam listy do Koryntian i właśnie ten fragment należy do 'zapamiętywanych'. To dziwne - słabi, często pozbawieni nadziei, grzeszni są najbliżej Boga. Może właśnie dlatego, że ta chęć bycia jest tak szczera? Bo nie wynika z majątku, dostatku. Człowiek, który jest w biedzie też poznaje prawdziwego przyjaciela i jest wierny, szczery. I chyba podobnie jest w relacji z Bogiem - gdy brakuje nam sił, biegniemy jednak do Niego. Nie udajemy, że jest w porządku, ale stajemy przed nim brudni i beznadziejni. Bo 'ilekroć nie domagamy, tylekroć jesteśmy mocni'. A mocą tą jest sam Bóg.
Dobrej nocy :):):)

Ala :) pisze...

"Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali"

choć jestem słabym człowiekiem, to mam Moc od Najwyższego, gdy będę Go kochać i co dzień poznawać na nowo doświadczę tego...

pozdrawiam :)

Agnieszka pisze...

I ja też pragnę Ci Panie podziękować!

Piotrek pisze...

Przestańcie się chlubić słabościami a weźcie się w garść, zmotywujcie i do dzieła !!