czwartek, 20 maja 2010

powierz Mu swą drogę










Powierz Pan
u swą drogę
Zaufaj Mu
a On sam będzie działał....
i spełni pragnienia Twego serca

Przypominam sobie te słowa, które tak bardzo były mi pomocne. Podsunął mi je mój spowiednik w nowicjacie w czasie, gdy miałem pisać podanie z prośbą o dopuszczenie mnie do pierwszej profesji, czyli do złożenia pierwszych ślubów. To było gdzieś 4 lata temu. Przede mną teraz czas, by złożyć podanie do wieczystej profesji. Wybór na całe życie. Dziwnym trafem ten cytat z Pisma Świętego wrócił do mego serca. Przede mną ważne rozmowy, a w nich ważne podsumowanie życia.

Różnie się działo ostatnio w moim życiu. Z pewnością było wiele emocji. Nie wiedziałem co robić, ale słyszałem te słowa.
Czytałem też kilka blogów znajomych, a w nich tyle rozterek, więc dzieliłem się tymi słowami.

Wystarczy powierzyć Mu swą drogę
Wystarczy zaufać i uwierzyć

ale to przecież jest bardzo trudno
bardzo trudno komuś zaufać i powierzyć drogę
to tak jakby się szło w ciemność

ale jednak zaufać
powierzyć
dać się prowadzić

ale przede wszystkim uczyć się zaufania
uczyć się powierzania
uczyć się prowadzenie
i nie decydowania o wszystkim samemu


powierz Panu swą drogę, zaufaj,
a przecież to są przymioty miłości

a On -Miłość
sam będzie działał

tak jak Ukochany
spełni pragnienia Twego serca

3 komentarze:

San. pisze...

'Zakochaj się w Panu
i pozwól, by prowadził Cię.
I choć czasem trudna droga,
Ty nie zniechęcaj się.
Bo Pan blisko jest,
wystarczy wyciągnąć do Niego rękę.
Pan blisko jest i na pewno przyjmie Cię.'

taka piosnka mi się skojarzyła :)

pozdrawiam i dziękuję za to, co czasem w odpowiednich momentach mogę przeczytać/ usłyszeć, wchodząc na Brata bloga! :)

Ewa pisze...

Któregoś styczniowego dzionka dostałam tego sms'a od kogoś i jak ostatnio bratu pokazywałam, te słowa są mi niesamowicie bliskie od jakiegoś czasu. Są tak prawdziwie i ... nie trzeba więcej komentować :)

,,W mym lęku jest, jest miejsce na Ciebie,
kiedy nie stać mnie już na nic więcej.
I gdy modlitwa jak ptak skulony, a w piersi zajęczę serce.
Tyle już słów na wiatr rzucanych, tyle obietnic, zdrad, powrotów.
Czy masz cierpliwość do mnie Panie,
i czy uwierzysz, czy uwierzysz we mnie znowu?"

Kinga pisze...

" ...Strach mój sprawia, że się cofam, lecz dzięki Twej Miłości
nie tylko naprzód idę, lecz biegnę! " :)

Marku, nawet nie wiesz, jak dumna jestem z Ciebie:)