wtorek, 4 maja 2010

krótkie myśli

Nadeszła pora, by w końcu coś napisać. Tematów do podjęcia refleksji, jakby to ktoś powiedział, jest "bez liku", ale żeby nie robić swoistego blog-bigosu, postanowiłem choć w kilku zdaniach przytrzymać się jednego tematu.

na początku pamięć swą i zdecydowany "szacun" dla maturzystów, którzy już dziś rozpoczęli pisać swoje egzaminy dojrzałości. przypominam sobie jako to było u mnie, 7 lat temu, choć nie pamiętam, którego to było maja. przypomina się mi ten dzień bardzo dokładnie i temat i każdy z egzaminów i te trudne sytuacje i targowanie się z Bogiem o przyszłość i powroty do domu i w końcu otrzymanie świadectwa i pytanie dokąd, dokąd idę?
od tego momentu upłynęło już 7 lat. pewna symboliczna liczba lat.
tak wiele od tego momentu się wydarzyło. ile chwil, ile dni, ile spotkań, ile ludzi napotkanych, spotkanych, ominiętych, zapomnianych, niezapomnianych na zawsze i tych, którzy byli tylko na 5 sekund i tych, którym trzeba było pomóc i tych, którzy pomagali sami widząc taką potrzebę...

7 lat, niezwykły to był czas...
czasem chciałbym wrócić do wielu momentów
do tych radosnych, oh wiele ich było
też chciałbym wrócić do tych momentów, które były za bardzo ok
które zepsułem przez swój egoizm
teraz to wszystko jest w Miłosierdziu Bożym
i ta Miłość ma to w opiece, poprawia to co ja zepsułem ;)

czasem tak to jest!

ale gdybym miał jeszcze raz wybierać, wybrałbym tę samą drogę
drogę nie łatwą, ale piękną
życie tu nauczyło mnie wiele
i wiem, że jestem po części inny, niż te kilka lat temu

a wszystko to tylko, dzięki Temu, który mnie umacnia.
Jemu chwała

1 komentarz:

San. pisze...

Jemu chwała! :)

http://nawrocsie.ratio.eu.org/tapety/36s.jpg

http://nawrocsie.ratio.eu.org/tapety/4s.jpg

tak mi jakoś przyszły na myśl.. :)
pozdr.!