czwartek, 1 kwietnia 2010

pascha=źródło mego życia




im bliżej tej godziny, gdy zapadnie zmrok
i zgromadzimy się wokół tego samego stołu
co kiedyś Izraelici, a później Jezus, by spożyć Paschę
tym mocniej bije Jezus

coraz bliżej PASCHY na którą czekałem- szczerze- od roku
to dla mnie najpiękniejszy czas
słuchania słowa
i podążania za Jezusem
nie mogę już się doczekać Wigilii Paschalnej
gdzie bije źródło mego chrześcijaństwa
ba - źródło życia

dziś Jezus a ja wraz z nim zasiądziemy do stołu
będą tam też apostołowie, ale też i Judasz
będę szukał w ich twarzach swojej twarzy
w ich gestach i słowach swojego odbicia
dziś będę świadkiem jak Jezus weźmie chleb i go połamie
bym się mógł nim pożywić-na wędrówkę życia
a później weźmie kielich z winem i poda mi, by się nim napoił
bym miał siłę iść w drodze do nieba

aż się boję co będzie później....

Pascha- droga na jawie
droga Jezusa i moja
Jego i moje pożywanie
zdrada
pojmanie
ucieczka
oskarżanie niewinne
wiezienie
i sąd
to słowa na dziś, do mego serca
bo to się dzieje naprawdę....

cdn. jutro...

1 komentarz:

San. pisze...

jeśli ja tez mam być szczera - to mnie zatkało.
i wie Brat, że nie za komentarz, nie za słowa, ale za to, co Brat robi, za to, że Brat jest - dziękuję.
(tak Oazowo - dobrze, że jesteś, tak po prostu!)