sobota, 17 kwietnia 2010

co dalej....

kolejny dzień mojego życia...
ale taki inny. to wszystko stało się dzięki
tym spotkaniom-takim innym, wyjątkowym, niepowtarzalnym
znów zobaczyłem, do czego człowiek jest zdolny

począwszy od ignorancji a skończywszy na trosce do maximum
miło było się spotkać, choć krótko, ale treściwie
dobrze było pogadać
o przyszłości-choć zawile to brzmiało
o teraźniejszości- tu z nadzieją
o przeszłości- w wielkim wspomnieniem i szansą, że warto było...
przed nami teraz życie
trzeba to przemyśleć, by dobrze przeżyć, przejść przez to co nam jest dane

by wciąż wzbudzać głód- w sobie i w innych
głód---- za BOGIEM

Brak komentarzy: