piątek, 2 kwietnia 2010

błogosławiony Wielki Piątek




Błogosławcie PANA
Niech Cię błogosławią wszystkie me niemoce
Ból skrzętnie schowany, po bezsennej nocy…
Błogosławcie Jego dzieła, które by nie kwitły gdyby nie cierpienie
Błogosławcie wszystkie łzy i żale
Słabość i upokorzenie
Błogosławcie wszystkie moje rany
….

Błogosławcie Pana moje upadki
Moje zdrady i opuszczenie
To co chore i co zdrowe
Co umarło i co żyje
Co sam zabiłem w sobie
I co się we mnie narodziło
Me powstania i wierności
Pragnienie szczęścia i miłości
Każda pustka
Największa i namniejsza
Każdy ból, każdy krzyk
I milczenie
To co zgubiłem
I zostawiłem
Każdy moment i chwila

Moja czystość i nieczystość
Róża i cierń
Ubóstwo i łakomstwo
Pragnienie i nasycenie
Przesycenie i ślepota
Posłuszeństwo i egoizm
Narcyzm i altruizm

Ciemności i jasności
Zmierzch i poranek
Dzień i noc

Błogosławcie PANA

Bo wiem, że gdzie grzech tam rodzi łaska
Gdy upadam to mogę powstać
Gdy zdradzę to mogę powrócić

Nie ma takiej drogi
Takiego upadku
Takiego grzechu
Najperfidniejszego
Którego Bóg nie mógł by mi przebaczyć

Wiem, że On na mnie czeka
Dziś-na Krzyżu
Obmywa mnie swą Krwią, spływając ą po drzewie na ziemię
Skoro może mieszać się z ziemią tworząc bloto
Czemu nie może spłynąć choćby na me ręce
Na mą głowę, by z błota uczynić żyzną glebę
By ona wydała owoc

Błogosławcie Pana więc Pana moje odejścia
Bo tam na dnie serca
Bo tam gdzieś daleko
Gdzie chciałem uciec od BOGA
Znalazłem BOGA

I to wzgardzonego
Oplutego
Wyśmianego
Ukrzyżowanego

Mego Boga

Błogosławcie Pana
Wszystkie Jego dzieła
Które by nie kwitły gdyby nie cierpienie…


Amen.


Cdn. jutro

3 komentarze:

Liam pisze...

To mi dziś bardzo potrzebne. Dziękuję.

San. pisze...

Amen, no!

; )

pees. tak się już osłuchałam z tą pieśnią, tak oczytałam z tekstem, ale nadal robi na mnie tak niesamowicie wielkie wrażenie...

Anonimowy pisze...

piękne...

pzdr
Kinga;)