piątek, 31 grudnia 2010

poniedziałek, 27 grudnia 2010

refleksje Bożonarodzeniowe


Łk 2,15-20
Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.

sobota, 25 grudnia 2010

Boże Narodzenie 2010 i koszyk życzeń


Jak to dobrze, że jest Boże Narodzenie. Jak dobrze, gdy On rodzi się w moim życiu i w moim sercu. On wypełnia moją historię życia swoją obecnością. I wtedy spełniają się moje życzenia.

niedziela, 14 listopada 2010

ostatnie słowo

W piątek abp. Louis Sako z Iraku podczas modlitwy w poznańskiej katedrze wypowiedział znamienne słowa: ostatnie słowo nie należy do śmierci ale do życia.

sobota, 13 listopada 2010

Teraz nie jutro- przelać krew dla Jezusa

Wpadło mi dziś pytanie do głowy, krótkie ale nie dające mi spokoju-
czy gdyby była taka potrzeba i okoliczność
gdybym musiał wyznać wiarę i zginąć dlatego, że wierzę w Chrystusa
to co bym zrobił? Czy umiał bym umrzeć dla Niego?

piątek, 12 listopada 2010

czy to już koniec?

Ewangelia wg św. Łukasza 21,5-19.
Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony». Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?»

czwartek, 11 listopada 2010

Marana tha!

(Łk 17,20-25)
Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest.

poniedziałek, 8 listopada 2010

inny, ale ukochany przez Boga

tysiące znajomych, a jednak samotny ...
pomagający innym, a sam wymagający rady ...
wycierający łzy, a sam zapłakany ...
pochylony nad drugim, a może zgarbiony od nadmiaru problemów ...

środa, 27 października 2010

skąd TY jesteś?

(Ef 2,19-22)
Nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus. W Nim zespalana cała budowla rośnie na świętą w Panu świątynię, w Nim i wy także wznosicie się we wspólnym budowaniu, by stanowić mieszkanie Boga przez Ducha.

piątek, 15 października 2010

koledzy-jak tam ścieżka - do nieba?

(Ef 1,15-23)
Usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa
i o miłości w
zględem wszystkich świętych,
nie zaprzestaję dziękczynienia,
wspominając was w moic
h modlitwach.

poniedziałek, 27 września 2010

Kardiolog


Bóg jest Miłością. Takie słowa zanotował św. Jan chcąc określić i nazwać w całej pełni na sposób ludzki Bożą obecność w historii człowieka na przestrzeni wieków. Boga nie da się inaczej poznać, inaczej zrozumieć i pojąć jak sercem i przy pomocy serca.

niedziela, 26 września 2010

sługa słowa


Dosyć długo pisałem, ale wiadomo dlaczego. Uwarunkowane było to czasem, tzn. rekolekcjami i wydarzeniem, które dokonało się wczoraj. Dzień 25. września zapisze się na długo w moim sercu. Od tego dnia jestem diakonem.

piątek, 17 września 2010

kobiety, szaleńcy, głupcy-oto szajka Jezusowa


(Łk 8,1-3)
Jezus wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

czwartek, 16 września 2010

tego nie da ci świat!


(Łk 7,36-50)
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać.

sobota, 28 sierpnia 2010

recykling

(1 Kor 1,26-31)
Przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych. Bóg wybrał właśnie to, co głupie w oczach świata, aby zawstydzić mędrców, wybrał to, co niemocne, aby mocnych poniżyć; i to, co nie jest szlachetnie urodzone według świata i wzgardzone, i to, co nie jest, wyróżnił Bóg, by to co jest, unicestwić, tak by się żadne stworzenie nie chełpiło wobec Boga. Przez Niego bowiem jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i uświęceniem, i odkupieniem, aby, jak to jest napisane, w Panu się chlubił ten, kto się chlubi.

piątek, 27 sierpnia 2010

puk puk oto Ja!

(Mt 25,1-13)
Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: Podobne jest królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie! Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną. Odpowiedziały roztropne: Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie! Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: Panie, panie, otwórz nam! Lecz on odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

czwartek, 26 sierpnia 2010

środa, 25 sierpnia 2010

strząśnij z siebie wapno

(Mt 23,27-32)
Jezus przemówił tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo budujecie groby prorokom i zdobicie grobowce sprawiedliwych, i mówicie: Gdybyśmy żyli za czasów naszych przodków, nie bylibyśmy ich wspólnikami w zabójstwie proroków. Przez to sami przyznajecie, że jesteście potomkami tych, którzy mordowali proroków. Dopełnijcie i wy miary waszych przodków!

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

pies ogrodnika

(Mt 23,1.13-22)
Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.

niedziela, 22 sierpnia 2010

błogosławiony wstyd


(Łk 13,22-30)
Jezus nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy opuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi.

czwartek, 19 sierpnia 2010

nie jest łatwo, ale warto!


nie jest łatwo, ale kto nam obiecywał, że nie będzie ciężko
w końcu jakby patrzeć na skutki sakramentu chrztu to nic innego jak podjęcie krzyża Chrystusa

środa, 18 sierpnia 2010

w kilka dni po


minęło już kilka dni od tej chwili gdy tchnięty mocą Bożą wypowiedziałem na wieki, na zawsze już Bogu TAK. Decyzja ta wyrażona była poprzez obranie sposobu życia według rad ewangelicznych, którymi są czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Dodałem w tym ślub i przysięgę wytrwałości zgodnie z charakterem i prawami Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, w którym to chcę swoje życie realizować, a poprzez to realizować nie tyle siebie, co Boży plan misterium zbawienia.

poniedziałek, 16 sierpnia 2010

formuła ślubów

Wiekuisty Boże, który w Synu Twoim ustanowiłeś misterium zbawienia i sprawiłeś, że ludzie stają się w Kościele uczestnikami dzieła odkupienia, oto ja, Marek Krzyżkowski, wiedziony natchnieniem Twojego Ducha pragnę się poświęcić całkowicie Tobie, postępując jak najdoskonalej za Chrystusem, Zbawicielem świata.

czwartek, 29 lipca 2010

czas wylania Ducha Świętego




Dziś gdy tak trudno być świadkiem
łatwiej mówić niż świadczyć, niż żyć autentycznie
Gdy coraz więcej rodzi się głosicieli i mówców
a coraz mnie ludzi, którzy by nauczyli jak żyć

wtorek, 27 lipca 2010

zamyślenia w czasie odnowionym

Już półmetek podchodzi pod przeżywany od 14 lipca Miesiąc Odnowy Duchowej
Już coraz bliżej zbliża się dzień 15 sierpnia i godzina 12.00 - wtedy to na ręce Ojca Prowincjała
z sześcioma moimi współbraćmi złożę śluby wieczyste. Biorąc Boga na świadka wybiorę życie według rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, oraz złożymy ślub i przysięgę wytrwałości w zgromadzeniu ;)

sobota, 10 lipca 2010

bonus pastor i holiday


No i po Wielkim Odpuście Tuchowskim.
Wiele osób, spotkań, zdarzeń, słów, spojrzeń, emocji, wrażeń...
Piękne dni pełne świadectw minęły, ale pozostaną w pamięci na długo. Nie da się bowiem zapominać o tym co piękne, co przynosi radość sercu.

poniedziałek, 5 lipca 2010

na ławce myśli roją się

Wiele się dzieje ostatnio w historii życia ludzi. Pośród tłumów zdążających z różańcem w ręku i rozmodlonych zastanawiam się co z nami będzie, co z nami będzie w całej tej sytuacji. Wczorajsze wybory pokazały jacy jesteśmy i jak manipulują nami media-do tego stopnia, że nie zdajemy sobie nawet już z tego sprawy. Szczerze jestem zasmucony wynikiem, tym bardziej, że deklarujemy się jako naród polski-katolicki i wybieramy kogoś, kto w swoim programie wyborczym bardzo wyraźnie sprzeciwia się nauce Kościoła. W tej kwestii chodzi mi o ni vitro. Biskupi bardzo jasno wypowiedzieli się w tej sprawie. Poszukujących odsyłam do wielu wypowiedzi i listów KEP.

wtorek, 22 czerwca 2010

jestem kochany w moich słabościach

Dziś miałem możliwość wypowiedzenia się na większym forum, podczas nowenny, szkoda, bo to już po raz ostatni w Gliwicach w czasie moich praktyk. Podjąłem dziś temat zaakceptowania samego siebie, a szczególnie akceptacji tego co najbardziej mnie boli lub jest wstydliwe- choroba, cierpienie, wady, pochodzenie itd. Zakończyłem moje kazanie porównaniem, by rany przemieniać w perły i jako najcenniejszy dar właśnie taki ofiarować Jezusowi. On najlepiej umie przemieć to co trudne w piękne rzeczy, no i oczywiście najpiękniejszym darem dla Niego są moje zranienia.

powiedz co czułeś święty Józefie



Powiedz, co czułeś, Józefie święty
w godzinę twego zwiastowania,
kiedy Bóg odebrał Ci wszystko,
i wszystko dał Ci w zamian.

Jest taka miłość,
która godzi ogień z wodą,
i wolność taka,
co dla swej woli zamyka drogę.

Jest taka radość,
która pulsuje milczeniem,

i pewność taka,
co się upewnia nierozumieniem.

Powiedz, co czułeś, Józefie święty
gdy uszy twe ciągle słyszały,
jak synem cieśli był nazywany
Król Chwały nieskończonej.


Jest taka miłość ...

Powiedz, co czułeś, Józefie święty,
gdyś siadał wraz z Miriam przy stole
i zwykłym chlebem Jezusa karmił -
Chleb Żywy wszech pokoleń.

Jest taka miłość ...



nt. tej pieśni i płyty:
http://dominikanie.pl/aktualnosci/news/archiwum/news_id,2189,y,2009,ukazala_sie_nowa_plyta_z_muzyka_liturgiczna.html

jesteśmy piękni twoim pięknem Panie



Ty otwierasz na Twoje piękno Panie
a my jesteśmy piękni Twoim pięknem.

sobota, 19 czerwca 2010

chlubię się w moich słabościach



"1
Jeżeli trzeba się chlubić - choć co prawda nie wypada - przejdę do widzeń i objawień Pańskich. 2 Znam człowieka w Chrystusie, który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie wiem, Bóg to wie - został porwany aż do trzeciego nieba. 3 I wiem, że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem, czy poza ciałem, , Bóg to wie - 4 został porwany do raju i słyszał tajemne słowa, których się nie godzi człowiekowi powtarzać. 5 Z tego więc będę się chlubił, a z siebie samego nie będę się chlubił, chyba że z moich słabości. 6 Zresztą choćbym i chciał się chlubić, nie byłbym szaleńcem; powiedziałbym tylko prawdę. Powstrzymuję się jednak, aby mnie nikt nie oceniał ponad to, co widzi we mnie lub co ode mnie słyszy. 7 Aby zaś nie wynosił mnie zbytnio ogrom objawień, dany mi został oścień dla ciała, wysłannik szatana, aby mnie policzkował - żebym się nie unosił pychą. 8 Dlatego trzykrotnie prosiłem Pana, aby odszedł ode mnie, 9 lecz [Pan] mi powiedział: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. 10 Dlatego mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa. Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny"

środa, 16 czerwca 2010

wybory-Polska jest najważniejsza!

Po wyjeździe do Francji miała się ukazać krótka notka, ale niestety na znów pojawiający się niestety brak czasu, który mnie dogonił powoduje, że chyba tego nie będzie, albo relacja z odpowiednim komentarzem ukaże się w późniejszym wakacyjnym terminie.
Przed nami coś o wiele ważniejszego. Przed nami sprawy które zadecydują o naszej ojczyźnie, a przecież Polska jest najważniejsza.

poniedziałek, 24 maja 2010

spalanie



Aby spalić jednego pączka (ok. 100g - 378 kcal) trzeba AKTYWNIE:
25 minut pływać

30 minut skakać na skakance
35 minut biegać
1,5 godziny jeździć na rowerze
2 godziny robić makijaż
4 godziny sprzątać pokój

poniedziałek, 17 maja 2010

druga szansa


wczoraj w nocy dostałem drugą szansę. to co przeżyłem, wiem tylko ja i Bóg. Miałem taki moment, to były sekundy, kiedy czułem, że odchodzę i nie mam już żadnych szans. serce przestało bić, a ja choć chciałem nie miałem sił by krzyczeć, by się nawet ruszyć, ale kawałkiem i odrobiną pamięci i świadomości, zawołałem-Boże ratuj, daj mi drugą szansę. proszę-daj mi drugą szansę...

czwartek, 6 maja 2010

anty-depresja

Czytając tę litanię o pokorę i próbując się nią modlić, zobaczyłem i odkryłem, że mogę jej nadać drugą nazwę:litania antydepresyjna. tyle w niej spokoju i tyle w niej pokory, a jednocześnie więcej obecności Bożej niż mojej, ludzkiej....

środa, 5 maja 2010

litania o pokorę







Jezu cichy i pokornego Serca,
wysłuchaj mnie!








poniedziałek, 19 kwietnia 2010

a gdyby tak Bóg zapomniał o nas?

tak wiele, a potrzeba tak mało
zwykłej rozmowy
prostego uśmiechu
czasem jednego słowa by dać znów nadzieję

bez nienawiści, zawiści, złości
krzyku, bólu, łez

sobota, 17 kwietnia 2010

co dalej....

kolejny dzień mojego życia...
ale taki inny. to wszystko stało się dzięki
tym spotkaniom-takim innym, wyjątkowym, niepowtarzalnym
znów zobaczyłem, do czego człowiek jest zdolny

piątek, 2 kwietnia 2010

błogosławiony Wielki Piątek




Błogosławcie PANA
Niech Cię błogosławią wszystkie me niemoce
Ból skrzętnie schowany, po bezsennej nocy…
Błogosławcie Jego dzieła, które by nie kwitły gdyby nie cierpienie
Błogosławcie wszystkie łzy i żale
Słabość i upokorzenie
Błogosławcie wszystkie moje rany
….

Błogosławcie Pana moje upadki
Moje zdrady i opuszczenie
To co chore i co zdrowe
Co umarło i co żyje
Co sam zabiłem w sobie
I co się we mnie narodziło
Me powstania i wierności
Pragnienie szczęścia i miłości
Każda pustka
Największa i namniejsza
Każdy ból, każdy krzyk
I milczenie
To co zgubiłem
I zostawiłem
Każdy moment i chwila

Moja czystość i nieczystość
Róża i cierń
Ubóstwo i łakomstwo
Pragnienie i nasycenie
Przesycenie i ślepota
Posłuszeństwo i egoizm
Narcyzm i altruizm

Ciemności i jasności
Zmierzch i poranek
Dzień i noc

Błogosławcie PANA

Bo wiem, że gdzie grzech tam rodzi łaska
Gdy upadam to mogę powstać
Gdy zdradzę to mogę powrócić

Nie ma takiej drogi
Takiego upadku
Takiego grzechu
Najperfidniejszego
Którego Bóg nie mógł by mi przebaczyć

Wiem, że On na mnie czeka
Dziś-na Krzyżu
Obmywa mnie swą Krwią, spływając ą po drzewie na ziemię
Skoro może mieszać się z ziemią tworząc bloto
Czemu nie może spłynąć choćby na me ręce
Na mą głowę, by z błota uczynić żyzną glebę
By ona wydała owoc

Błogosławcie Pana więc Pana moje odejścia
Bo tam na dnie serca
Bo tam gdzieś daleko
Gdzie chciałem uciec od BOGA
Znalazłem BOGA

I to wzgardzonego
Oplutego
Wyśmianego
Ukrzyżowanego

Mego Boga

Błogosławcie Pana
Wszystkie Jego dzieła
Które by nie kwitły gdyby nie cierpienie…


Amen.


Cdn. jutro

czwartek, 1 kwietnia 2010

pascha=źródło mego życia




im bliżej tej godziny, gdy zapadnie zmrok
i zgromadzimy się wokół tego samego stołu
co kiedyś Izraelici, a później Jezus, by spożyć Paschę
tym mocniej bije Jezus

piątek, 19 marca 2010

w drodze do strumienia

iść pod górę i dojść na szczyt
czasem tak zastanawiam się nad sobą-co kieruje moimi wyborami?
co jest moją prawdziwą tęsknotą?
czy aby nie zaspakajam się tylko spełnianiem moich małych tęsknot
a może poddaję się już na starcie....
bo przecież tyle we mnie jest egoizmu
a już nie mówiąc o lenistwie czy tłumaczeniu się

piątek, 5 marca 2010

pascha

notatkę tematyczną, którą zapowiedziałem w ostatniej notce rozpoczynam od dosyć może nietypowego zasłuchania się w mijający czas, uciekający nam przez palce i refren słów - a miało być tak pięknie, miało nie wiać w oczy nam itd. itd.

sobota, 6 lutego 2010

piątek, 29 stycznia 2010

zanim ...... DKA


Nie do konca wierzę że świat jest brudny.
Dziwny, paskudny a ludzie głupi.
Mogą być głupi, mogą być głupsi,
w sumie to zależy czy głupota ich skusi.

wtorek, 12 stycznia 2010

bliscy i oddaleni

Bliscy i oddaleni
ks.Jan Twardowski

  Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają 
i muszą się spotkać aby się ominąć 
bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze 
piszą do siebie listy gorące i zimne 
rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty 
by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało 
są inni, co się nawet po ciemku odnajdą 
lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać 
tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął 
byliby doskonali lecz wad im zabrakło 

"Ostatnie wspólne zdjęcie"


Tomek Makowiecki "Ostatnie wspólne zdjęcie"

1.Drzysz,chyba lekko drzysz.
Ja cóż,nie rozumiem nic.
Patrzysz niby wprost jednak,obok gdzieś.
Mówisz cicho coś,nie słysze Cie.

Nie mogłem zbyt wiele chcieć,
nie prosze o wiecej
lecz...


poniedziałek, 4 stycznia 2010

dobry cytat

Każdy wojownik światła bał się kiedyś podjąć walkę.
Każdy wojownik światła zdradził i skłamał w przeszłości.
Każdy wojownik światła utracił choć raz wiarę w przyszłość.
Każdy wojownik światła cierpiał z powodu spraw, które nie były tego warte.
Każdy wojownik światła wątpił w to, że jest wojownikiem światła.
Każdy wojownik światła zaniedbywał swoje duchowe zobowiązania.
Każdy wojownik światła mówił "tak", kiedy chciał powiedzieć "nie".
Każdy wojownik światła zranił kogoś, kogo kochał.

I dlatego jest wojownikiem światła. Bowiem doświadczył tego wszystkiego i nie utracił nadziei, że stanie się lepszym człowiekiem.

bilans

I po Taize i po roku 2009.
Nowy Rok, nowe plany, nowe marzenia, nadzieje
a w tym wszystkim
odnowiona wiara w Poznaniu
spotkanie wiele osób
i jednej-bardzo ważnej dla mnie